Western Legends – Recenzja!
Kiedy byłem dzieckiem, w telewizji królowały amerykańskie Westerny z lat 60 i 70, a ponieważ były to czasy PRL-u (to nie jest skrót od „Planszówki, RPG-i, Larpy”), zamiast 200 kanałów mieliśmy zaledwie dwa i to publiczne. Dzieciaki bezwiednie chłonęły klimat Dzikiego Zachodu, świat nieustraszonych rewolwerowców i pojedynków w samo południe. Wierzcie lub nie, ale zestawy rewolwerów można było kupić w biały dzień na byle festynie i bazarze. Każdy szanujący się dzieciak miał co najmniej dwa Colty i porządny kowbojski pas. Billy The Kid, Buffalo Bill, Wyatt Earp, czy Jesse James — osiedla były ich pełne, a szkolne i przedszkolne bale wyglądały jak niedzielne spotkania rodziny Daltonów.








