Tekhenu: Obelisk Słońca – recenzja!
Nie wiem, czy macie podobnie, ale w moim przypadku raz na długi czas pojawia się gra, której nie potrafię ocenić. Fascynująca i zniechęcająca jednocześnie, niczym Deedpool w lateksowym przebraniu. Nic tylko spędzać z typem czas zrywając boki ze śmiechu, mając jednak na uwadze, że tam, gdzie kończy się lateks, zaczynają problemy z developmentem. Dzisiejszy tekst poświęcam Tekhenu – grze budzącej we mnie właśnie tak ambiwalentne uczucia.






