Kilka dni temu miała miejsce moja 23 rozgrywka w podstawową wersję Everdell (31 licząc solo). Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie jej przebieg i wynik. Partia 2-osobowa, jedna z kilku popełniony z Bartkiem w ostatnim czasie. Chociaż moje statystyki wskazują prawie 80% wygranych, poprzednie 3 rozgrywki przegrałem. Zawsze był krok przede mną, co dosłownie decydowało o wyniku. Niezależnie od gry i rezultatu, najlepsze rozgrywki to takie, w których przeciwnicy naciskają non stop, zmuszając nas do maksymalnego wysiłku. To właśnie definicja naszych ostatnich wspólnych partii.
Czytaj dalej