Pudełko Kolekcjonera Paladynów – recenzja!

Materiał reklamowy: Dodatek do gry Paladyni ZAchodniego Królestwa został nam przekazany do recenzji przez Portal Games. Zapewniamy, że producent w żaden sposób nie ingerował w treść oraz wnioski zawarte w poniższym materiale / artykule.
Sprawdź, co oferuje Pudełko Kolekcjonera:
  • Standardowe wymiary w kwadracie 29×29 cm,
  • Wykonanie oraz wygląd w standardzie znanym z podstawki,
  • Funkcjonalny insert z  kilkunastoma przegrodami na komponenty,
  • Niewątpliwe zalety użytkowe – szybszy setup oraz bezpieczny transport,
  • Unikalny mini dodatek Wasale,

.

Paweł Dołęgowski
Blog Stare Kości

Jeśli doceniasz naszą pracę,
wesprzyj nas w dążeniu do perfekcji! Postaw mi kawę na buycoffee.to

Bardzo przepraszam, ale nie mam czasu na opis strony z racji tego, że ciągle gram, a jak nie gram to piszę… i tak non stop.

Gry planszowe to moja pasja, dlatego uprawiam je z powodzeniem od niemal dekady. Pisanie to wielka przyjemność, ale też krew, pot i łzy.

Miałem być na Portalconie, a skończyłem z żoną na domowym Covidonie. W głowie czuję pustkę, a słowa nie chcą się układać w zdania, ale najgorsze, że to zamknięta impreza bez planszówek. Na szczęście Portal osłodził mi to siedzenie w domu, piątkową dostawą Paladynów Zachodniego Królestwa! Chodzi oczywiście o premierowy dodatek Wiek Królów oraz… Big Box, z którym wiązałem spore oczekiwania, ale i obawy. Kiedy na Portalconie ogłaszano polskie wydanie Ark Nova, Bitoku, Messina 1347 oraz najnowszego Lacerdy (Wather Machine), jak w znoju i trudzie próbowałem przepakować Paladynów do tzw. Pudełka Kolekcjonera. Zacznijmy jednak od tego, czy ja na to kolekcjonerskie pudło w ogóle zasługuje? Zdecydowanie tak! Nie tylko z uwagi na posiadanie kompletnej edycji Zachodnich Królestw, ale z powodu oczywistej sympatii dla twórczości Pana Shema Phillipsa. Dobrze, że się pochwaliłem, a teraz do rzeczy.

Część z Was jest z pewnością ciekawa, jak to naprawdę jest z tym Pudełkiem Kolekcjonera i czy warto inwestować w niego „tyle” kasy. Niestety w takich sytuacjach wydawcy często skąpią informacji, a przecież ciężko o decyzję bez szczegółowych zdjęć i opisu. Zakup Big Boxa, podobnie jak dedykowanych insertów to zazwyczaj mocno indywidualna sprawa. Szczególnie kiedy ta przyjemność kosztuje niemal tyle, co planszówka. Osobiście uwielbiam takie rozwiązania, z uwagi na walory estetyczne oraz użytkowe, ale to wcale nie oznacza, że każda gra zasługuje na równie wyjątkowe traktowanie.

Pudełko Kolekcjonera prezentuje się naprawdę zacnie. Ładnie ilustrowane, nawiązuje designem do podstawki, nie ustępując jej również jakością wykonania. W środku znajdziemy plastikowy, jednoczęściowy insert, podzielony na kilkanaście mniejszy i większych przegródek. Część z nich służy przechowaniu karty, pozostałe można wykorzystać w sposób niemal dowolny. Szkoda tylko, że insert nie jest choć częściowo modułowy, takie rozwiązanie sprawdza się zdecydowanie najlepiej. Wyjmowany podajnik na drewniane elementy mógłby znacząco usprawnić zarządzanie grą. Na szczęście w tym konkretnym przypadku, większość komponentów umieszcza się w przestrzeni gry jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywki.

Miejsca w pudełku jest aż nadto, ale poprawny układ komponentów nie jest wcale tak oczywisty. Jeśli chcecie się posiłkować instrukcją, musicie ją pobrać ze strony wydawcy. Próżno szukać jej w pudełku, ale to nawet dobrze, ponieważ sugerowany rozkład komponentów jest niestety do dupy zaskakująco mało użyteczny. Na całe szczęście nie jest to fizyka kwantowa i przy odrobinie chęci można to ogarnąć samemu.

Patrząc na liczbę komponentów do gry Paladyni, troszkę obawiałem się wymiarów i pojemność pudełka. Upychanie gry z pomocą woreczków strunowych to jedno, ale zastosowanie insertu z logicznym i wygodnym podziałem komponentów, to coś zupełnie innego. Na szczęście pudełko jest przestronne, a co ważniejsze posiada klasyczny kształt i wymiary. Ot standardowe pudełko w kwadracie, żadnych eksperymentów. Kiedy Architekci oraz Wicehrabiowie doczekają się Big Boxów, seria będzie kompletna.

Domyślam się, że nurtuje Was kwestia wielkość przegród na karty, pędzę więc z szybką odpowiedzią. Wprawdzie nie zamierzam zabezpieczać kart, tak z uwagi na ich jakości, jak i niewielką częstotliwość tasowania, ale… Rozumiem odgórną potrzebę koszulkowania, podobnie jak wydawca, który w przegrodach na karty pozostawił sporo wolnego miejsca. Chociaż mam pewne wątpliwości w kwestii grubości samych koszulek. Karty ubrane w standardy raczej się zmieszczą, ale w wariancie premium może być różnie.

Dla pozytywnej oceny insertu najważniejszy jest test czynnika PnPP, czyli Podatności na Pudełkowy Pierdolnik. To niezwykle ważny aspekt użyteczności, który ma szczególne znaczenie w transporcie gier oraz przy niektórych metodach przechowywania. Test wymaga sporej odporności na stres i nie jest przeznaczony dla oczu co bardziej wrażliwych graczy. Na szczęście Pudełko Kolekcjonera przeszło go wzorowo. Wszystkie komponenty, plansze i planszetki pozostały na swoich miejscach, bez najmniejszego uszczerbku na zdrowiu własnym oraz właściciela.

Wiadomo, że w procesie zakupowym kluczowym argumentem jest cena. Jak większość z Was, ja również nie cierpię drożyzny. Pamiętajcie jednak, że Pudełko Kolekcjonera nie zostało wydane z myślą o statystycznych Kowalskich, tylko fanach gry. Prawdę mówiąc, patrząc przez pryzmat cen drewnianych insertów, oferowane przez Portal rozwiązanie wcale cenowo od nich nie odstaje. A przecież jak nazwa wskazuje, Pudełko Kolekcjonera nie jest tylko zwykłym insertem. Nie wspominając o tym, że w środku czeka na nas fajna niespodzianka. Niewielki dodatek Wasale, którego wprawdzie jeszcze nie rozkminiłem, ale za żadne pieniądze bym nie odpuścił 🙂 Czuję się jak ryba na haczyku, na szczęście nie jestem w tym osamotniony.

Wszystko fajnie, tylko co z odpowiedzią na kluczowe pytanie — czy warto kupić? No więc… tak i nie! Wspominałem już, że to bardzo indywidualna sprawa. Jeśli więc nie planujecie inwestować w dodatki do Paladynów, a ciasnota w pudełku podstawki nie boli, to po jaką cholerę Wam ten cały Big Box? Kasę lepiej zainwestować w inne gry z serii Zachodnich Królestw, albo… dodatek do Paladynów, a wtedy… 🙂 Jeśli natomiast jesteście, albo zamierzacie być fanami serii — Pudełko Kolekcjonera to Wasz must have! Takie rozwiązanie pozwoli na wygodny podział komponentów, uprzyjemni obcowanie z grą, ale przede wszystkim znacząco przyspieszy jej setup. Pozwoli również na wygodny oraz bezpieczny transport, bez konieczności przewożenia kilku osobnych pudełek. Sami zresztą wiecie, co jest najlepsze dla Waszych gier.

Jeśli lubisz Stare Kości, dołącz do obserwujących mój Fanpage, na którym znajdziesz jeszcze więcej relacji i wrażeń z rozgrywek.

Najnowsze Recenzje!
Co jest grane! – Najnowsze wpisy!
Rankingi, felietony i poradniki